środa, 22 lutego 2017

Przycinamy drzewka

Dziś jadąc do szkoły zauważyłem, że robotnicy wycinają drzewa przy moście na Wieprzu.


Zdjęcia robiłem o 17:00. Po lekcjach. Wietrzenie i deszczowo. No niestety. Trzeba zawsze patrzeć władzy na ręce, bo potem ona zrobi z nami co chce.
Dzisiaj na polskim mieliśmy genialną lekcję z absolwentką szkoły - studentką prawa na UJ. Tematem była, o dziwo, filozofia. Uwielbiam filozofię, więc miałem trochę do pogadania (hehehe, wiedziałem, że ontologia to nauka o bycie, a etyka to nauka o moralności). Pani powiedziała, że mam poglądy podobne do jednego z filozofów (zapomniałem nazwiska), bo próbowałem udowodnić, że twierdzenia matematyczne istnieją, ale potem dowiedziałem się, że strzeliłem gafę (próbowałem udowodnić istnienie fizyczne wyrażeń algebraicznych na podstawie wykładniczego rozmnażania się bakterii), ale potem przypomniałem sobie, że dla przykładu liczba 17 nie istnieje fizycznie, ale ma swój symbol, który przecież 17 nie jest. Jest 17 czegoś, ale 17 nie istnieje sama w sobie. Uwielbiam filozofię i wiedzę ogólną. Mieliśmy jeszcze trochę o Antygonie. To mnie strasznie kręci.