wtorek, 13 grudnia 2016

Wigilia klasowa w skansenie

Brr. Pod dworcem w Lublinie o godz. 8 rano było strasznie zimno. Bodajże 10 stopni na minusie. Musieliśmy czekać na autobus podmiejski.
 Jechaliśmy na Wigilię do skansenu. Siedziałem obok pani, więc mogłem porozmawiać.
 Niezbyt chyba się dogaduję z kolegami.








 Ale przed tą wigilią mieliśmy lekcję muzealną.
 Potem, podczas wigilii dzieliliśmy się opłatkiem. Mama upiekła 2 serniki, ale bez rodzynek, bo większość klasy nie chciała. Smakował. Bardzo. Zwłaszcza takiemu jednemu koledze. Wszystko skończyło się
Po powrocie do Łęcznej, postanowiłem, że odwiedzę gimnazjum. Przyszedłem akurat na drugą długą przerwę. Fajnie jest ze wszystkimi pogadać, porozmawiać.
 Sytuacja z Pruszkowa. Pewnie wielu z was o niej słyszało. Po której jesteście stronie? Ja po stronie potrąconych nastolatek, ponieważ kierowca nie próbował hamować.

Perfekt inglisz.