środa, 21 grudnia 2016

Ciemność. Awaria.


Wracam sobie ze szkoły, a tu latarnie uliczne nie działają. Było strasznie ciemno. Jedyne źródła światła to okna i gwiazdy (pojedyncze kropki na zdjęciach). Napisałem nawet do redakcji lle24.pl, ale chyba o tym nie napiszą, bo awaria minęła. Nieco później wywaliło korki, ale na niezbyt długo. Może 30-40 minut.
Trochę o szkole.
Będę miał 4 z Biologii na semestr. A miesiąc temu miałem zagrożenie... Dzisiaj nie mieliśmy przedsiębiorczości, więc mieliśmy angielski (śpiewaliśmy kolędy) i wos (oglądaliśmy Annę Marię Wesołowską, Boże, co za patusy). Potem nie było polskiego i mieliśmy drugą matematykę. Później wok, niemiecki (kartkówka, bardzo chciałbym mieć 5) i wuef. Czyli spokój.
Umawiamy się z Kacprem i Mateuszem plany na Sylwestra. Kacper i ja pójdziemy do sąsiada z drugiego końca wsi. Mateusz też jeśli będzie. Będę miał zagrychę. Nie będziemy pić u babci ze względu na trzy kuzynki oraz dziadków. Już się nie mogę doczekać.