poniedziałek, 5 grudnia 2016

Andrzej Duda w Łęcznej

Dzisiaj pisaliśmy kartkówkę na fizyce. Z astronomii. Mogę się pochwalić jedyną piątką w klasie. Miałem pół błędu, ponieważ pomyliłem się w jednym pytaniu. Za Neptunem jest Pas Kuipera, a dopiero potem obłok Oorta. Ja napisałem, że właśnie obłok, ale to nic. Ocena mnie satysfakcjonuje, bo mam 4 na koniec semestru. Na angielskim też pisaliśmy kartkówkę, z części ciała. Napisałem wszystko. Jea!
Po lekcjach poszedłem do Tarasów, by kupić doładowanie do PayPal za 30 złotych dla kolegi na Mikołajki klasowe. Potem kupiłem kolby z ziarenkami dla królika, a na sam koniec poszedłem do McDonalda i zjadłem sobie cheeseburgera z dużą coca-colą.
 Co do wizyty pana Dudy w Łęcznej: (link)
 Spotkałem nauczycieli pod gimnazjum nr 2. Protestowali. Można było przyjemnie porozmawiać, pożartować, porozmyślać... Pochwaliłem się pani od fizyki moją piątką. Najdłużej jednak rozmawiałem z panią psycholog. Najlepsze, że podczas tego łażenia od nauczycieli do nauczycieli zgubiłem telefon. Cały biały leżał gdzieś w śniegu. Dzięki Bogu, znalazłem go i na szczęście nic mu się nie stało. Dzień pełen wrażeń
Przeczytałem to w Macu. Smutne...