wtorek, 1 listopada 2016

Koniec długiego weekendu

Rozpoczął się listopad. Jak ja nie znoszę tego miesiąca. Niech minie szybko i niech nadejdzie Grudzień. Pojutrze mam imieniny, jeden z niewielu plusów tego okropnego okresu. Planuję przefarbować na blond, bo lubię metamorfozy. Dojdą do tego okulary i będę wyglądać... inaczej. Trzymajcie jutro za mnie kciuki na przedsiębiorczości, ponieważ nie wiem jaką ocenę dostaliśmy za debatę. Daliśmy ciała, ale byliśmy śmieszni, więc może to coś da. Boję się kartkówki z biologii, bo nic nie kumam z genetyki, ale matmy już tak się nie obawiam, bo jest nawet łatwa do ogarnięcia. 22:00, a ja jeszcze nie w łóżku. I chyba tak z 2 godziny jeszcze posiedzę.