środa, 5 października 2016

Mam parcie na szkło.

Zostałem wypchany wczoraj na sam początek, gdy musieliśmy prezentować naszą piosenkę z rajdu. Akurat przypadkiem znalazłem się na paru zdjęciach, zarówno z rajdu jak i otrzęsin.
Oto one:



Oto ja w reprezntacji klasy, obok reprezentacji innych klas.
http://www.4lo.lublin.pl/2016-17/rajdd/images/DSC_5333.JPG
Szkoda, że to zdjęcie nie zostało zrobione wtedy gdy tak zawaliście wymachiwałem nogami w piątek.
Te i inne zdjęcia znajdziecie: tutu i tu. Drugie miejsce jest takie frustrujące. Zwłaszcza dlatego, że przegraliśmy o 3 punkty.
.
Ale przejdźmy do dnia dzisiejszego. Niby jestem niepozorny chłopak. Siedzę sobie sam po cichutku, a tymczasem "cicha woda brzegi rwie". Tak twierdzi pani od przedsibiorczości, bo jako przykład decyzji, której znamy konsekwencje podałem... morderstwo. Raz o morderstwie, raz o podpaleniach. Pani powiedziała, że by się nie zdziwiła jak za parę lat przeczyta o mnie w gazecie. Heheheszki. Fajnie jest sobie z panią pożartować.
Na woku pisaliśmy kartkówkę, która trwała pięć minut, a na koniec lekcji została sprawdzona (czwóreczka, piątek niezbyt wiele, czwórki tylko trzy, ale od groma trój), bo miała tylko 5 zadań. Wszystkie zamknięte.
Dzisiaj na wuefie podczas rozgrzewki graliśmy w taką dziwną wersję berka. Ten kto zostanie złapany łapie za ręce tego kto go dotknął i goni pozostałych. Z czasem było coraz trudniej, ale udało mi się dostać do tej ścisłej dwójki. Teraz to już był hardkor, ale zostałem ostatecznie złapany. Które miejsce? DRUGIE! Niby to tylko zabawa, ale zawsze lubię wygrywać. Nieważne w czym. Zawsze frustruje mnie drugie miejsce.