czwartek, 13 października 2016

Królik i zawód

Zawiodłem. Zawiodłem panią od niemieckiego, bo wzieła mnie do odpowiedzi i dostałem trzy. Co ciekawe, kolega, który jest dobry z jezyków dostał 3-. Pani powiedziała, że po nas spodziewała sie wiecej. Co ciekawsze, 3/4 klasy zgłosiło nieprzygotowania. Dostałem też 1 z biologii za brak pracy domowej, a gdy wracałem z koleżanką z gimnazjum ze szkoły do busa, to spotkałem w nim Jasia i przez całą droge gadaliśmy.
Dzisiaj nie było jakoś źle. Zamiast geografii mieliśmy zajecia z panią psycholog. A tak raczej, to nic mi sie nie rzuciło w pamieć. No może, to, że przed religią inna koleżanka z gimnazjum poprosiła bym zagwizdał na korytarzu. I to zrobiłem. Jutro Dzień Nauczyciela.



Sytuacja sprzed 30 minut. Siedze przed telewizorem i pije kawe oraz zagryzam jabłkiem. Nagle wbiega na mnie królik i po mnie łazi, wącha, pyszczkiem kieruje sie mi na szyje. Widać, że chce ugryźć jabłko. Skurczybyk wyrwał mi je z rąk i uciekł po zrobieniu tego ostatniego zdjecia. Mały, kochany urwis.