poniedziałek, 5 września 2016

I znowu zdjęcia z wakacji

 Co za piękne miasto.











 Ogromny rynek

















 Z Kingą przy tym dziwnym czymś co się kręci.

 Na placu zabaw.
 Lol.
 do centrum!!!





















 Gra w "chińską pocztę"



 Wygrałem w Państwa Miasta.


















 Na rowery z dziewczynami.















.
.
.
Dzisiaj rano jechałem do szkoły autobusem (znowu pobudka o 5:30 :S) i spotkała mnie w nim niespodzianka, bo było tam mnóstwo moich kolegów z byłej szkoły. Miałem szczęście, bo kończyłem o 10:45, a po powrocie do Łęcznej odwiedziłem moje byłe gimnazjum. Najpierw spotkałem się z paniami bibliotekarkami, a potem z panią psycholog i pedagog. Mijałem mojego wychowawcę, pogadałem z panią od angielskiego, oraz odwiedziłem na lekcji panią od historii (uczniowie krzyczeli, "weź coś zagwiżdż"). Pani wiedziała, że idę do czwórki i spytała się z kim mam lekcje historii. Gdy jej powiedziałem, to ona stwierdziła, że lekcje będą nudne jak flaki z olejem. A szkoda, bo lubię historię. Zamierzałem też spotkać się z panem od wosu, więc wszedłem do klasy Konrada, ale pan niestety nie miał czasu, ale powiedział, że mogę przyjść za tydzień, ewentualnie dwa. No i super.