poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Carpe Diem 19 - szpital

Znowu żem musiał jechać do szpitala. Pompa zepsuta. Pół godziny drogi autobusem, kilkanaście minut spaceru do USD, pięciominutowa rozmowa z panią doktor na oddziale, po czym powrót do domu. Nie mogłem uwierzyć w to co widzę, bo spotkałem małą Igę, która była ze mną na oddziale miesiąc temu. Była też jej mama, która jest bardzo fajna i zabawna. Przyszły na kontrolę, ponieważ świeżo zachorowała. Kogo jeszcze spotkałem? Kamila, który był zszokowany moim widokiem. Spaliśmy w jednej sali. On też na kontrolę. Muszę być w szpitalu w środę, czyli możliwe, że ich spotkam.
 Moje peny z insuliną krótko i długodziałającą.
 Czekamy na autobus.




 Mama mi robiła zdjęcia.




 Mam dylemat, które wrzucić na Instagrama...


Pasikonik na oknie.
Tata kupił mi podręczniki. Podoba mi się ten od geografii.