niedziela, 17 lipca 2016

Carpe Diem 7 - Korytyna 2/3



 W czwartek rodzice zabrali mnie na cmentarz, potem do babci, a potem znowu na cmentarz.













 Cmentarz w Teratynie wydawał mi się większy.
 Droga do Chełma.



 Oj Władziu. Jakie ty miałeś okrutne życie. Płakałem gdy dowiedziałem się o jego śmierci.
 Studia, której strasznie się bałem jak byłem mały.


 Śp. dziadzio Marian




 Bardzo ciekawy grób. Należał do mojego prapradziadka, który służył w policji carskiej. Zmarł w 1950 roku w wieku 93 lat!


 Nieledew. Największa miejscowość gminy Trzeszczany









 A tutaj jestem u wujka, gdzie mieszka babcia

 Babcia i mama.
 Zamyślona babcia. Tak bardzo ją kocham.
















 Trzeszczany





 "Cześć i chwała bohaterom"



 "Wszystkim bohaterom"








 "Wszystkim!"


 Gramy w Uno. To tutaj kończą sie więzi rodzinne i zaczynają wrogie konflikty. Zgadnijcie kto najwięcej razy przegrywał.
 Impra w pokoju. Słuchaliśmy Big Cyca, Farben Lehre i innych tego typu zespołów. Darliśmy się śpiewając "Sługi za szlugi" Macieja Maleńczuka.


 Zasnąłem o północy, a obudziłem się przed czwartą, bo Kacper głośno oglądał wpadki w teleturniejach na YouTube. O 4 rano wyszedł w pole na traktor, to ja tuż za nim tylko, że na piechotę. Babcia się już obudziła bo na 5 rano do Hrubieszowa na targ miała jechać z ciocią. Zauważyła mnie, ale ja poleciałem za Kacprem, lecz niestety go zgubiłem. Gdy wróciłem do domu, to zobaczyłem, że Dominik nie śpi, ale weszła babcia i kazała nam się kłaść spać. O 8 rano dowiedziałem się od drugiej cioci, że chłopaki zasnęli na krzesłach.


Zdjęcie pola o 4 rano. To smutne, że gdy ja sobie hasałem po polu, nie byłem świadom tego, że 84 ludzi zginęło w zamachu w Nicei. Przerażające.