niedziela, 21 lutego 2016

Zaliczamy miasto

Rano, po śniadaniu poszliśmy na basen i muszę przyznać, że ma super wyposażenie. Saunę, łaźnię parową, 2 zjeżdżalnie i beczkę z lodowatą wodą.
Zjeżdżając z szybszej rury uderzałem pupą o podłogę basenu. Potem poszliśmy na mszę do katedry, a zaraz po niej do muzeum oręża polskiego. Teraz siedzimy w restauracji sieci "Sphinx" i zamówiona przeze mnie sharma z frytkami i surówką jest perfekcyjna. 10/10.