środa, 10 lutego 2016

Dokupiony Internet

No niestety. Darmowy net się skończył. Kupiłem, więc doładowanie za 10 złotych. Nie wiem jak długo z tą kwotą pociągnę, ale sądzę, że maks. 3 dni. Czy wspominałem o tym, że nadano mi już ksywkę? I to już drugiego dnia.
Nazywam się Księżyc, ponieważ pierwszej nocy mój tablet świecił się zbyt mocno. Heh.
Dzisiaj znów szliśmy brzegiem morza po czym poszliśmy do Biedronki. Kupiłem sobie 4 serki i doładowanie. Po podwieczorku odbył się quiz sportowy, ale nie spodziewaliśmy się, że będzie na
temat sportów zimowych. Poszło nam beznadziejnie. Ostatecznie trzecie miejsce ex aqueo, czyli inaczej mówiąc - ostatnie. Teraz, po kolacji siedzimy w świetlicy i uczymy się szanty "Hiszpańskie Dziewczyny". Przed posiłkiem wymyśliłem też historyjkę naszego zmyślonego statku zwanego "Loupre". Kiedyś pokażę.
.
Jutro mamy konkurs na szanty. W końcu jesteśmy nad morzem. Podczas pisania oglądaliśmy też TV i na Esce leciał fajny program zwany "Najlepszy Program"