piątek, 1 stycznia 2016

2016

Uroczyście powitany Nowy Rok. 
Janek z rodzicami poszli do kościoła, a ja zostałem w domu i oglądałem Sylwestra w TV. Zza okna wypatrywałem fajerwerków i muszę przyznać, że niektóre były niesamowite. To już 13 godzin nowego roku 2016. Otwieramy nowy rozdział w życiu.
Tata ma dzisiaj urodziny. Czterdzieste ósme. Dużo. Wczoraj kupiłem mu prezenty, a dzisiaj złożyłem mu życzenia. Śmiał się z nami z tego, że królik (po wyjęciu krat) potrafi sam wskoczyć do klatki i z niej wyskoczyć. Perun jest taki słodki. Wiemy jednak, że nie lubi jabłek, bo wczoraj daliśmy mu kawałek i nawet go nie tknął. On potrafi zeżreć wszystko - siano ściółkę, marchew...
Życzę wam wesołego 2016 kochani :)