sobota, 3 października 2015

Wycieczka rowerowa

O 10:00 wraz z mamą i bratem opuściliśmy rodzinne gniazdko w Łęcznej, by pojechać nad jezioro Rogóźno. Po drodze spotkało nas wiele przygód, ale idźmy po kolei:
Około 10:20 w moim rowerze coś się zepsuło (tylne koło nie chciało jechać). Przez ponad pół godziny myśleliśmy co zrobić, aż w końcu mama przykręciła parę śrubek i mogliśmy normalnie jechać.
Około 11 dojechaliśmy do gminy Ludwin:

A 20 minut później byliśmy w samym Ludwinie. Na zdjęciu poniżej, pomnik Józefa Piłsudskiego.

Z Ludwina do Rogóźna czekała nas bardzo długa droga, ale sądzę, że było warto ponieważ np. zobaczyłem dwa stare odyńce :D)




 Słodziaki. A nad jeziorem Rogóźno były takie ładne widoki.


Nawet zrobiłem sobie Selfie z mamą

A na brzegu jeziora skakała sobie mała żabka:

Podczas drogi powrotnej jechałem nowym rowerem (bo z bratem się zamieniliśmy) i zamiast tego:
Jeździłem na tym:
Ma nawet swój włoski styl:
Zanim jednak pojechaliśmy do Łęcznej, dotarliśmy do ośrodka wypoczynkowego nad jeziorem i zjedliśmy po zapiekance. Ja jeszcze wziąłem dla siebie kiszoną kapustę.

A przed 16 już byliśmy w domu :)
Edit: 20:24
Tymczasem w polskim Internecie moje miasto jest popularne :D
Najwidoczniej mam farta :)