środa, 28 października 2015

Wisiorek się spodobał.

Ubierając się do szkoły nałożyłem na szyję naszyjnik z wizerunkiem starego człowieka. Nazywam go "słowiańskim bożkiem" ponieważ z nim mi się kojarzy. Oczywiście, w wielu osobach wzbudził on zachwyt (chyba). Wszyscy zwracali na niego uwagę i mówili, że jest fajny i w ogóle. Najwyraźniej widać, że tata ma dobry gust. 
Aż mi się przypomniało jak byliśmy z tatą w Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie. Tam również dostałem fajny wisiorek. Tylko, że tam był ząb niedźwiedzia, który pomalowano żółtą farbą.
Tak ogólnie to uwielbiam naszyjniki. Są takie śliczne i przyjemnie się je nosi. Może i większość mnie wyśmieje, że naszyjniki są dla dziewcząt (oczywiście nie wszystkie, zależy co przedstawiają), ale mnie to nie obchodzi. Są super i co jakiś czas mogę je nosić :)
.
.
.
Dostałem 4 ze sprawdzianu z chemii :O