czwartek, 8 października 2015

Szkolnie

Ponownie siedzę w szkolnej bibliotece i piszę kolejny post. Opowiem o moim jakże ciekawym i fascynującym dniu.
Otóż pierwsza lekcja to religia. Nie wiem dokładnie co dostałem za krzyżówkę, ale podejrzewam, że 4+ bo widziałem kartkę z moim testem.
A na godzinie wychowawczej mieliśmy lekcję na temat tego, że nie wolno kraść i, że jeśli ktoś weźmie coś z biurka nauczyciela to jest idiotą... Lol
Zamiast matematyki mieliśmy angielski i musieliśmy tłumaczyć przysłowia angielskie na język polski. Było ich ponad 200!
Później polski i analiza wiersza "Sitowie" autorstwa Juliana Tuwima.
A zamiast zajęć technicznych mamy chemię i geografię.
Chemia właśnie się skończyła.
Przede mną geografia i niemiecki.
Uświadamiam sobie powoli, że moje życie jest jakieś mało ciekawe...
Edit: 18:15
Niedawno wróciłem z różańca. Lubię go nawet. Tak troszeczkę. Przed mszą poszliśmy z mamą do Tesco. Zrobiliśmy krótkie zakupy. Mama coś musiała oddać pewnej pani, bo kilka tygodni temu tam pracowała (mama oczywiście). Mama kupiła mi czasopismo "Be Active" za 8 złotych. W sumie nie jest takie złe.
Edit: 20:10
Zaraz (20:45) mecz - Szkocja - Polska. Obstawiam 3:1 dla Polski
Edit: 20:43
Na Twitterze są hashtagi #szkocjapolska i #SCOPOL. Mecz rozpocznie się za kilka minutek :)
Edit: 22:37
Tyle przekleństw. Tyle krzyków. Tyle nerwów. 2:2! Uff. Szanse na awans na EURO 2016 jeszcze są.