piątek, 30 października 2015

O Teorii doboru naturalnego

Ubóstwiam Karola Darwina. Jego inteligencja zawsze mnie fascynowała. Na biologii (ostatniej lekcji) mieliśmy lekcje poświęconą jego osobie, która była również ciekawa (nawet piątka za aktywność się trafiła).
Ach. Została mi jedna godzina fizyki i oraz WF. Później trzy dni błogiego lenistwa. Uwielbiam to uczucie.
Edit: 13:07
Mam dosyć moich ocen. Wczoraj dostałem trzy piątki i jedynkę, a dzisiaj trójkę z plusem, czwórkę i kolejną piątkę. Moim zdaniem przewyższam szkolną wiedzę o kilometr. Nie cierpię schematów (oprócz matematyki, tam wymagana jest konkretna wiedza).
Jest też jedna rzecz, która mnie wkurza (Karol Darwin się kłania). Jak nazwać osoby, które na szkolny obiad dostają na deser koszyk pełen kiwi? Szczęściarze! Ale jak nazwać osoby, które te kiwi nadgryzają i wyrzucają na podłogę w szkole? No jak?!? Na prawdę mam tego dosyć. Co za brak szacunku do jedzenia!
Edit: 14:23
Wracając do tematu ocen. Mój sprawdzian z Angielskiego :)
 6 punktów na 5 możliwych. Pozdro.
A na dodatek:
"Dobra znajomość słownictwa i wiadomości z modułu A. Powtórz czasy, proszę"
A ja na to:
"Za wszystkie błędy żałuję. Proszę o pokutę i rozgrzeszenie"
Mam nadzieję, że pani ma poczucie humoru :)