czwartek, 10 września 2015

Piętnaste Urodziny

Na moje trzynaste urodziny dostałem tę koszulkę. Postanowiłem, że założę ją do szkoły.
A na Twitterze balony!!!

Gdy wróciłem ze szkoły to czekał na mnie jeden z prezentów urodzinowych. Kaktus, którego nazwałem Waldemar.
 Ładnie się prezentuje ze swoimi kolegami:
 A tak wyglądał mój tort
 Świeczki:
 Fajerwerki:


 Mój kawałek tortu:
 Pieniądze na zakupy:

Niedługo zrobimy z bratem zakupy w Lidlu. Lubię robić niepotrzebne zakupy. To wydaje się być takie fajne.
.
A na ostatniej lekcji (niemieckim) wszyscy niespodziewanie zaśpiewali mi 100 lat. Ja nie wiedziałem co powiedzieć. Schowałem tylko głowę w plecak. Mimo wszystko czułem się fajnie.
Na dodatek jeden z moich kolegów wrzucił zdjęcie z dzisiejszej przerwy. Oczywiście z dopiskiem: "Wszystkiego Najlepszego"

Edit: 16:49
Po zakupach. Wydałem 47,40
Kupiłem precelka, dwie bułki, 4 serki, sałatkę jajeczną, bitą śmietanę, podkoszulkę, masło orzechowe i opakowanie batoników.
Edit: 19: 43
Tymczasem w wiadomościach znowu o uchodźcach. Znowu...
Zaraz się napiję wina :)
Edit: 20:58
Bardzo lubię Twittera, ale Facebook też jest fajny. Nawet zajebisty 
To miłe.
Edit 22:56
To już nieco ponad godzina do końca moich urodzin. Dostałem wspaniały, pyszny tort. Dostałem też pieniądze na super zakupy. Te urodziny były niesamowite, superowe i nie wiem jakie jeszcze. Jestem zadowolony. 83 znajomych wysłało mi życzenia. Tyle mi wystarczy do szczęścia.