piątek, 18 września 2015

Najdziwniejsza lekcja WFu

Dostałem 4 z języka polskiego. Z odpowiedzi! To dla mnie cud bo jestem bardziej matematyczno-geograficzny.Jednak najlepsze wszystko było na ostatniej lekcji. WF. Graliśmy w siatkówkę i mojej drużynie od samego początku niesamowicie szło. Mnie też mniej więcej. Raz piłka obiła mi trzy palce, które bolały mnie niemiłosiernie. Na dodatek musiałem jeszcze nimi trochę odbijać. Dało się to wytrzymać, ale raz kolega serwując... walnął mnie z całej siły w twarz (przez przypadek). Upadłem i śmiejąc się i płacząc jednocześnie nie mogłem z siebie wydusić ani słowa. Mimo wszystko pokazałem klasę i grałem dalej (jestem sportowym zapaleńcem :P). Wygraliśmy 40:17 (graliśmy bez setów).
A w domu nic. Nuda. 2 Palce już nie bolą, a trzeci puchnie. Niestety.
PS
Piątek!!!
Edit: 20:42
Jeeej! Burza!
Edit: 23:41
Założyłem konto na Tumblr.
https://www.tumblr.com/blog/coolpolisheurovisioner
Na dodatek po ciężkich staraniach zdobyłem 17 poziom w Margonem.