niedziela, 6 września 2015

Czuję się ograniczony

Chodzi dokładnie o chodzenie do kościoła. Nie lubię tam chodzić bo jestem do tego zmuszany. Czuję się tam dziwnie. Tak jakby coś mnie ograniczało. "Nie jedz tego, piątek jest, post" i tak dalej. Nie czuję się chrześcijaninem. Prędzej deistą (Bóg stworzył świat, ale się nim nie interesuje). Bóg sam jednak głosił, że jest wszędzie i nie potrzebuje kościołów.
Jest jeszcze hipokryzja. Wkurzają mnie te starsze panie, które mówią "Ten to na pewno satanista. A ta to się puszcza. A ta to, a ten tamto" a są rzekomo pobożne. Dużo ich jest.
.
.
.
Dziś było referendum. Mama głosowała, tata jeszcze nie. Ja jestem jeszcze za młody. Smutne jest jednak to, że Polacy nie idą głosować. Nikogo nie obchodzą losy naszego kraju. To naprawdę dołujące.
.
.
.
Już się nie mogę doczekać jesieni. Będę nosić taką fajną, stylową kurtkę, w której świetnie wyglądam. Na razie ubieram się jeszcze trochę późno-letnio. Dzisiaj tak:
Edit: 16:49
A to jest mapa historycznej Małopolski. Utworzyłem Republikę Małopolski z podziałem na departamenty :) Efekty nudów