niedziela, 23 sierpnia 2015

#JutroJadęDoOlsztyna

Dzisiaj zostałem obudzony 3 razy.
Pierwszy, o siódmej, gdy mama z bratem chcieli się pożegnać bo Jasiek jedzie do Muszyny do sanatorium. Mama musiała z nim jechać by załatwić wszystkie formalności. 
Drugi raz, pół godziny później, bo tata nie wiedział gdzie mój telefon.
I trzeci, gdy tata zawołał mnie na śniadanie.
Po wyjściu spod ciepłej i mięciutkiej kołdry, tata dał mi mój telefon. Porobił w nim coś i teraz karty SIM wchodzą normalnie (nie wiem czemu, wcześniej nie mogły). Teraz mogę dzwonić, odbierać połączenia i wchodzić w Internet gdy nie ma WiFi. Nigdy nie używałem danych komórkowych. Muszę przyznać, że to fajne ponieważ jutro jadę do Olsztyna, a przecież nie zabiorę routera ze sobą. To będzie mój jedyny wyjazd w te wakacje (odwiedziny u babci pod Hrubieszowem i wizyta w ZOO w Zamościu się nie liczą!). Jak trochę odpoczniemy z tatą to wejdę na TT i będę czytał moje ulubione posty. Najprawdopodobniej wrócimy w czwartek lub środę.
Zrobiłem dzisiaj zdjęcie, które bardzo mi się podoba. Oto ja :)
Dane komórkowe przetestowałem na godzinnym spacerze po mieście. Przysiadłem pod koniec na ławeczce w parku. Wszystko działało bez zarzutów. Tak jak miało być. Słońce tylko trochę za bardzo świeciło.
Gdy wróciłem do domu chciałem zrobić porządki na biurku. Znalazłem trzy skarby (chyba tata mi kupił), które na pewno wykorzystam w szkole.

Po niecałej godzinie od spaceru przyjechała do nas ciocia i wujek z trzema córkami. Przyszli, pogadali i pojechali (oni też przyjechali do babci, ale na całe wakacje). Mieszkają w województwie lubuskim, więc musieli się spieszyć. Akurat los tak chciał, że nas mają po drodze :P.
To już koniec na dziś. Czekam na transmisję Lata Zet i Dwójek w Uniejowie. Muszą dziś pokazać mój Tweet!!!