sobota, 3 czerwca 2017

Bieg Solidarności


 Dzisiaj w Lublinie mieliśmy Bieg Solidarności. Oczywiście ja i Jasiek musieliśmy tam być. W końcu wszędzie nas pełno. Bieg liczył trzy kilometry. Tak wyglądała meta.
 Cały czerwony i wykończony. Po przybyciu na miejsce czułem się bardzo źle. Chciało mi się wymiotować. Na szczęście na miejscu mieli wodę. Usiadłem na zewnątrz i ją wypiłem.


Przed nami jeszcze Noc Kultury, więc znowu pojedziemy do Lublina...