piątek, 31 marca 2017

Na rowery

Jest cieplutko, a na dodatek tata kupił mi nowe koszulki. Razem z misiem wyjrzeliśmy przez okno i pomyśleliśmy, że warto wyjść na rower. W końcu wczoraj tata go naprawił. Wyruszyłem (oczywiście bez misia xd) rowerem, oczywiście tam gdzie wcześniej. Do Ostrówka i z powrotem. Niesamowita pogoda. A na dodatek zapach lasu jest intensywny i bardzo przyjemny dla mego nosa. Ubóstwiam wiosnę. Daje mi taką energię, że aż ma się ochotę zrobić wszystko.