niedziela, 26 marca 2017

Dzika Łęczna

Wczoraj spacerek był dla sentymentu. Dzisiaj już dla polityki. W jakim niezadbanym mieście przyszło mi żyć.
O chodnik tu trudno. Pasy również. Idealny kąsek dla policji.
Niby widoczki ładne, ale nikt tego nie pielęgnuje. To jest dzikie, a w maju, czy czerwcu wygląda niezbyt dobrze. Zresztą w marcu to też się nie prezentuje pięknie.
Chodnika do Tesco nie ma, bo jest niebezpieczny. Dodatkowo nie ma tu pasów, więc albo ryzykujesz mandat jak obok policja przejeżdża, albo musisz fatygować się 100 metrów dalej.
Dosłownie obok Tesco, Jyska i Media Expert.
Przepiękne widoki. Normalnie jak na Lazurowym Wybrzeżu.
Pusto. Zagospodarowanie kiepskie. Jak nie chaotycznie poustawiane drzewa, to pusta trawa pełna kretowisk.
Pierwsze zdjęcie od lewej. Tu się bawią dzieci. Jeżdżą na rowerach, deskorolkach. To po prostu góra ziemi przykryta plandeką...
1. Po co tu ta barierka? 2. Tak powinien wyglądać ładny chodnik. 3. Dlaczego ten chodnik nie wygląda jak na zdjęciu 2???
Wspaniały kontrast. Blokowiska bardzo ładne. Przyznałbym, że nawet ładniejsze niż w Lublinie, ale chodniki i trawniki. To żenada. A ta droga? Szkoda słów... O drodze już pisałem pod koniec grudnia. LLE24 również. Jak to nasi radni głosowali przeciwko remontowaniu ulic. Pieniążki muszą się zgadzać.
Kolejne pustki. Nic nie ma. A to prawie centrum miasta. Chodnik inspirowany tym koło Lidla.

Aż takie brzydkie to nie jest.
Miasteczko rowerowe pod gimnazjum. Ścieżka niedaleko niego. Taka sama od wieeeelu lat. Pamiętam jak Jasia odprowadzałem czasami z mamą. To było 10 lat temu...
7 lat czekaliśmy na utworzenie drogi do szpitala. Burmistrz robi to by uchronić stołek i przekabacić mieszkańców, bo wiadomo, że tłum ma krótką pamięć.
Skojarzyło mi się
To też jest takie od dawna (oprócz tych śladów na boisku, te są świeże).
Boże ratuj.

Te zdjęcia już świeże nie są.
Kolejne pustki, chaszcze, nieużytki i pola, które nie należą do nikogo. Nie można by tu zrobić czegoś fajnego? Tylko Lublin i Lublin. A może mam dosyć wydawania pieniędzy by tam dojeżdżać, by się edukować, mieć rozrywki?!?
Tu mieszka ktoś ważny. Ogółem jak widzisz nazwę ulicy związaną z kwiatami (tam jest akurat Różana), to wiedz, że jest to osiedle dla nowobogackich.




Sytuacja z zeszłego czwartku. Wracam z mamą z wizyty w szpitalu w Lublinie. Co nie? Jest godzina 14:59, a tu widzimy roześmiane urzędniczki na chodniku. Pod urzędem tłumy pracowników. Już wyjeżdżają samochodami. Nadal jest 14:59. Ubrani, już spod parkingu wyjeżdżają. Urząd jest czynny do 15:00. Wyobrażacie sobie nauczyciela matematyki, który dwie minuty przed dzwonkiem ubiera się i wychodzi do domu zostawiając zdezorientowanych uczniów. Pożegnałby się z pracą. Nieprawdaż? A tutaj już w drodze do domciu. A pieniądze płyną. Nawet 16 tysięcy złotych na ich pensje. Dobry ziomek burmistrz sponsoruje urzędasom życie, a nauczyciel uczący młode pokolenia może o takich pieniądzach pomarzyć. Jednak nauczyciel jest pożyteczny dla społeczeństwa trzydzieści cztery tysiące osiemset dwadzieścia dwa razy pożyteczniejszy niźli sprzedajny urzędas, który nie pracuje prawie wcale, a udaje, że jest mu ciężko. Szlag człowieka trafia!

A tutaj moje okolice. GDZIE SĄ PIENIĄDZE DO JASNEJ CIASNEJ! W KIESZENI BURMISTRZA, KTÓRY ZAROBIŁ WIĘCEJ NIŻ... Hanna Gronkiewicz-WaltzUrzędnicy też się "napracowali". Jakim cudem można zlewać ludzi ciepłym moczem i rokrocznie wygrywać wybory. Korupcja, nepotyzm i sprzedajność... Wrrr!