środa, 1 lutego 2017

Kuj buty

Przyszedł luty. Kolejny zimowy, mroźny miesiąc. Brrr! Nie mogę się doczekać kwietnia. Wtedy będzie już nieco cieplej. Ale najlepiej to będzie w maju i czerwcu.
Cieszę się, że mogę i dzisiaj wstać o ósmej rano. Wyspałem się i Bogu dzięki. Jutro też nie będzie najgorzej - na 9:10.
Dzisiaj jadąc do Lublina spotkałem moją byłą koleżankę z klasy - miło. Jest na mat-fizie. Ma dobre oceny i fajnie. Życzę każdemu dobrze w życiu, chociaż nie znoszę ludzi, co uświadomiłem sobie dzisiaj w drodze powrotnej do domu (tłok, brak tlenu i zmęczenie...), ale nie tylko wtedy. Codziennie to sobie uświadamiam.