wtorek, 31 stycznia 2017

Koniec Stycznia.

Ten czas leci zbyt szybko. Zdecydowanie zbyt szybko. Już niedługo luty, a po lutym marzec. Kwiecień, maj, czerwiec, pół roku jak z płatka.
Miesiąc ten jednak był jednym z lepszych ostatnimi czasy. Tak szczerze, to 9/10 (minus za chorowanie).
Do końca tygodnia muszę napisać prozaiczny tekst na temat Walentynek (na polski). Najprawdopodobniej to będą jakieś przemyślenia.