środa, 18 stycznia 2017

Frankfurt po raz drugi.

Wczoraj byliśmy z Olą na lodowisku. Po wszystkim poszliśmy do McDonald's. Cholera. Zakochałem się w sahke'u waniliowym, ponieważ kupiłem go także dzisiaj jak z tatą odebraliśmy dziewczynki z zajęć malarskich w SMOKu (Słubickim Miejskim Ośrodku Kultury). Tata nieźle podyskutował z panią dyrektor. Co ciekawe, nie poznała mnie :P
 Dworzec we Frankfurcie.

 Tata jutro, lub pojutrze jedzie do Berlina.






 Byliśmy w Oderturmie na zakupach. Szkoda, że nie mogłem kupić tylu fajnych gadżetów w Teddy's i Nanu-Nana.
Tutaj już wracamy. Dzionek fajnie spędzony ;)