wtorek, 17 stycznia 2017

Frankfurt nad Odrą

 Przekraczamy granice!
 Wychodzimy powoli z domu, wszyscy domownicy już w szkole/pracy.
 Idziemy pod granicę. Powolutku, bez pośpiechu.
 I zachodzimy do Rosmanna w celu kupienia słodzika.
Granica państwa już blisko.
 Kot zamknięty na balkonie. Zdjęcie z rana.
 Kantor i Odra.
 Widok na niemiecką część miasta.
 Pięknie.
 Widok na Polskę.
 Niemcy.
 Boziuuuu! Ale duże miasto.
 A ma tylko niecałe 60 tysięcy mieszkańców.
 Uprzedzę pytania. Arabów i Turków jest dużo. Nie mają prawa wstępu do Polski.
 W Oderturmie, na dole. Znajduje się tu centrum handlowe. Taniej niż w Polsce.


 Pod antykwariatem kupiłem z tatą parę książek. Chciałem rozmawiać po niemiecku, ale coś nie pykło i ze sprzedawcą pogadałem po angielsku.

 Już powoli wracamy do Polski.
Zaszliśmy jeszcze do kościoła Mariackiego. Potem zaszliśmy do informacji turystycznej, gdzie przez przypadek kupiłem chorągiewkę (chciałem zapytać się tylko ile kosztuje, a wyszło inaczej niż miało być), na szczęście kosztowała tylko 2 Euro. Później odebraliśmy dziewczynki ze szkoły i wróciliśmy do szkoły.