piątek, 2 grudnia 2016

Dadaizm i śnieg.

ŚNIEG! Tyle rano go dzisiaj było, że aż szkoda nie było go fotografować. I co z tego, że spóźniłem się na wuef 20 minut. Pan i tak nie zauważył :D.
























Na polskim napisałem wiersz. Ukazuje on moją nieszablonowość, indywidualizm i nietrzymanie się zasad. Bardzo spodobał się pani polonistce, mamie, tacie, bratu, a nawet dostałem za niego 10 lajków na Facebooku. Znajdziecie go w zakładce z wierszami. Jutro będzie mroźno. Nie mogę się doczekać magicznego sobotniego poranka.