wtorek, 8 listopada 2016

Wybory w USA.

Mam dość. To nie na moje nerwy. Tyle gimbusiar w wieku około lat 15, które to niby znają się na polityce, które nasłuchały się w mediach jaka ta Clinton to och i ach. Gloryfikują Obamę i mówią, że nie było i nie będzie lepszego prezydenta itd. itp. Gardzą Trumpem wyzywają go od rasistów, nazistów i innych. Ale prawda w oczy kole. Wojna wybuchnie tak czy siak. Wygrana Clinton oznaczałaby jeszcze większe islamskie multikulti dla USA, czego Trump nie chce. Te nastolatki bladego pojęcia nie mają co dzieje się na świecie, bo jeszcze wczoraj rozpisywały się na temat rozdaniu nagród MTV,. Niektóre z nich bawią się w filozofów i mówią: "Każdy może mieć swoje zdanie" (co przecież głupie nie jest, ale chociaż mogłyby się zaargumentować inaczej niż "Trump to naziol") itp. Ja tego mam dosyć. Nas, popierających Trumpa jest mało. A szkoda. On to by współpracował z Rosją i Putinem, ale lewackie media wiedzą, że to nie będzie na rękę ich rządom. Nie mam co dyskutować na temat polityki, bo to nie na moje nerwy. Ciekaw tylko jestem jak zasnę. Mamy 1:17... Do szkoły na 10.
#TeamTrump
Edit: 14:57
Ochłonąłem. Teraz ze spokojem mogę napisać co mam na myśli. 
Ta cała postępowość doprowadzi ludzkość do zguby. Dlaczego? "A, zagłosuję na kandydata A, bo jest modny, a poza tym popiera go np. Lady Gaga czy taki Kanye West." Rozmawianie z moimi rówieśnikami i również dorosłymi, którzy popierają Clinton działa mi na nerwy, ale patrząc obiektywnie. Świat szykuje się do wojny. Niezależnie od tego kto zasiądzie na prezydenckim fotelu. A poza tym rozpacz za Obamą, dawanie go sobie na profilowe i protesty przeciwko jego odejściu są denne. Co on dla Polski czy USA zrobił, że te nastolatki tak go gloryfikują. Dał prawa gejom (co dla mnie jest ok) i od razu najlepszy w historii, klękajcie narody itp. Moda na lewicę wciąż trwa, a ta chce unicestwić ludzkość.
Edit: 17:48
Screeny z Twittera:











Nie dajmy się modzie. To dobrze, że nastolatki nie mogą głosować, bo oddałyby głos na to co modne. Trump będzie lepszą opcją dla Polski niż Clinton!