czwartek, 27 października 2016

Zdrowaś Mario łaski pełna... Komentarz do filmu "Wołyń"

Między wizytami u okulisty i u psychologów w wojewódzkiej komisji ds. niepełnosprawnych byłem z mamą na "Wołyniu" w Galerii Olimp.
Będzie krótka. Po tym filmie stałem się bardziej antyukraiński niż byłem. Najbardziej poruszyły mnie sceny:
  • Gdy Ukraińcy wzięli małego chłopca, obwiązali sianem i podpalili.
  • Gdy Ukraińcy wparowali do kościoła i rzucili granatem w Polaków, po czym poderżnęli księdzu gardło.
  • Gdy główna bohaterka chciała wziąć wodę ze studni, ale była zanieczyszczona, a w jej środku znajdowały się martwe płody dzieci.
Na filmie mocno płakałem przy niektórych scenach. Nie mogłem się powstrzymać.
Oto metody zabijania przez OUN i UPA: Link
Jeżeli ukraiński rząd czci Banderę, stawia mu pomniki i twierdzi, że ludobójstwo wołyńskie było walką o wolność, to najlepiej z takim rządem współpracę zerwać i pozostawić samemu sobie w walce z Rosją. Ukraińcy! Miejcie jaja i przyznajcie się do winy. Ci ze wschodu już to zrobili, ale zachodni nawet o tym nie myślą. Nie wstydźcie się historii. My przyznaliśmy się do wielu błędów. Wy też to zróbcie. Nie musimy się przecież o to kłócić.