sobota, 8 października 2016

Zalogowano z TV

Nadal sie jaram tym supcio telewizorem. Nawet zalogowałem sie na nim na Faceboooku.

Poszliśmy z mamą do Lidla, ponieważ w domu skończyły się budyń i kisiel :(
I spotkałem tam zawodników Hetmana Zamość, którzy jechali na mecz z Lublinianką. Kupowali pieczywo.
 
Wracając z Lidla spotkałem Konrada jadącego na rowerze, więc po obiedzie pojechaliśmy razem do Kolonii Łuszczów do jego "dziewczyny", ale nie chciała go wpuścić. Tragikomedia. Jeszcze po drodze zgubił telefon, ale go znalazł.
Wróciliśmy więc do Łęcznej i powiedział, że możemy pójść do niego do domu. I tak się stało. 
Po drodze mijaliśmy most, z którego zrzuciłem rower. Fajnie zjeżdżał, a potem walnął w poręcz. Uuuu. Dobrze, że nikt na nim nie jeździł, bo ktoś by się nieźle poharatał.



Konrad mi to odradzał. A to mówią, że on jest ponoć głupi, a ja mądry. Chyba na odwrót.
Przywitałem się ładnie z jego mamą i z jego uroczą dwuletnią siostrzyczką. Konrad ma kota. Taki fajny, czatny. Wąchał mnie, a potem moje skarpetki, a później jeszcze moje buty. Zaciągał się ich zapachem. Przy komputerze w  
swoim pokoju pokazał mi jak gra w GTA San Andreas na serwerze, oraz w World of Tanks, o którym często gadał w szkole.

Potem wróciłem do domu, on mnie odprowadził.
Założyliśmy sobie konta na Margonem (chciałem poczuć od nowa ten klimat gry...) i od pierwszego poziomu graliśmy paladynami na najnowszym świecie. Pokazywałem mu jak się robi questy, jak się gra, gdzie co jest, itp. Ja mam aktualnie 12 poziom, a on 9. Kontaktowaliśmy się ze sobą przez telefon i na FB. Fajnie.
A teraz oglądamy mecz Polska-Dania. ULTRA CZADOWO SIĘ TO OGLĄDA!!!