poniedziałek, 10 października 2016

Zabawy z królikiem

Ach. Wychodze ze szkoły o 10:50, wchodze na chwile do Tarasów i co tam słysze? Piosenke "Sing it Away" Sandhji z Finlandii. A kimże jest Sandhja? Reprezentantką Finów w tegoroczenej Eurowizji. Tego to ja sie nie spodziewałem, ale jeszcze bardziej nie spodziewałem sie, tego że umrze Andrzej Wajda. Szacunek dla tego człowieka, choć z poglądami politycznymi nam było nie po drodze.
Ale wracamy do codzienności.
Obczaiłem, że na Instagramie polubiła mi zdjecie... Julia Pietrucha. Nie żartuje:

Telefon sie pierdzieli z galerią i takie dziwne twory mi wychodzą.
A tu królik wyjada surówke z miski.
Ani troche sie nie bał. Musiałem sie troche nameczyć, żeby go złapać, ale ostatecznie mi sie udało. Najpierw zdjecia robiła mi mama, ale jej nie wyszły, wiec poszedłem z maluchem koło lustra. Nie martwcie sie, my go nie katujemy. On jest taki pieszczoch, że aż strach. Zwłaszcza wobec taty, który traktuje go jak trzecie dziecko. Ostatnio coraz bardziej rozrabia (królik, nie tata), niszczy rzeczy i coraz bardziej sie stara coś podjeść. No, wykapany ja.