sobota, 1 października 2016

Październik

Jesień trwa, a widać średnio. Drzewa co prawda kolorowe, ale ciepło to wciąż jest. Wychodziliśmy z Jasiem kupić bilety miesięczne. Zanim to zrobiliśmy to złapało mnie niedocukrzenie i Janek dał mi pieniądze na drożdzówkę. Po tym jak już nabyliśmy bilety, to poszliśmy do apteki kupić tabletki na gardło, bo do tej pory mnie boli po wczorajszych ceregielach. Wziąłem już z 10. Cholinex i Strepsils. Nienawidzę jak gardło mnie boli.
Dzisiaj miałem wyjść na spacer i słuchać muzyki, ale w parku spotkałem trzy koleżanki kilka lat młodszych ode mnie. Jesteśmy pojebani.