sobota, 29 października 2016

Okularnik

Po 10. wpadłem z Jasiem kupić bilety miesięczne na listopad. A potem poszedłem z mamą do optyka po nowe okulary (w sensie wybrać oprawki i dowiedzieć się kosztu wykonania soczewek) i będę mieć takie z dużymi oprawkami, czyli takie, które ostatnio wróciły do łask i są bardzo modne. Byliśmy jeszcze w Biedronce i kupiliśmy opakowanie na cukierki, bo możliwe, że na Halloween zapukają do nas jakieś dzieciaki. Rok temu tak było i trochę wstyd, że nic nie mieliśmy. Ale bywa i tak. Dowiedziałem się, że Patrycja i Mateusz są u babci. Skąd? Wysłano mi film na którym Mateusz wraz z Kacprem biorą lalkę, rysują na niej pentagramy, po czym podpalają. Na jednej z jej nóg napisali "szynka". #nonieźle.
Szkoda, że mnie tam nie ma, bo czasem robimy powalone rzeczy, które są mimo wszystko czadowe.