czwartek, 22 września 2016

Jakby to był piątek 13. + zdjęcia motywacyjne

Dzisiaj miałem jechać do szpitala, wiadomo, rutynowe wizyty u diabetologa co trzy miesiące. Normalka. Tylko, że jak już w szpitalu byliśmy (26 kilometrów od domu!), to dowiedzieliśmy się, że nie wzięliśmy glukometru... I ja musiałem sam wracać do Łęcznej, wziąć od taty glukometr z innymi pierdółkami w torebce, jechać do Lublina, po czym znów na piechotę zapierdzielać przez kawał drogi do szpitala. Aż niedocukrzenia dostałem. Nie wiem jaka jest hemoglobina bo system w szpitalu padł. Dowiem się jutro.

Ostatnio miałem okazję przeglądać obrazki tyczące polskiej biedy (dzięki stronie polskabieda.com).
Ale też nie tylko. Między innymi o kurze Krystynie.
 Konto Eurowizji na YouTube wrzuciło niedawno film z Isis Gee w 2008 (to moja najukochańsza polska piosenka z Polski w historii konkursu).
 Tata pokazał mi rano filmik jak taki jeden "chłopak" robi tutoriale z make-upu. Maluje się szminką i robi sobie makijaż. Dodatkowo robi sobie sesje zdjęciowe z matką, tak jakby byli parą. Nie mogliśmy się powstrzymać się od śmiechu.
Coś mi tu nie gra. Rekord świata to ponad 17 nutek na sekundę, a ja mam 6. I jestem lepszy od 90% świata?
.
Ostatnio nabrałem trochę motywacji do ćwiczeń fizycznych. Obserwuję już wiele motywacyjnych kont na Instagramie: