wtorek, 23 sierpnia 2016

Carpe Diem 20 - nad jezioro z kajakami


Pojechaliśmy z rodzicami i Jasiem do Ostrowa Lubelskiego nad jezioro, by popływać kajakiem.




 Jasiek jest w tym beznadziejny. No cóż. Są rzeczy, w które ja jestem beznadziejny, a są rzeczy, w które on jest beznadziejny. W przyrodzie jest harmonia i równowaga.

 Wyszedłem jak model.


 Mama śpi



 Sweet Focia mamy i taty


 Po wiosłowaniu, poszedłem popływać. Mama z tatą leżeli na molo, a Jasiek próbował (bezskutecznie) schować kajak do torby. On nie umie pływać. Przez pewien wypadek, ale nie warto o tym wspominać.


 Na przykład, ja jestem beznadziejny w pływaniu. Strasznie szybko się męczę, dlatego nie będę jak Phelps. Szkoda, bo w podstawówce chodziłem na obowiązkowy basen. Było nawet fajnie.




 Haha. Nie umie.
 Kolejna sweet focia rodziców