czwartek, 28 lipca 2016

Carpe Diem 10 - życiówka pobita totalnie - 90 kilometrów.

 Krótko. Przejechałem około 90 kilometrów na trasie Łęczna-Ostrów Lubelski-Parczew-Ostrów Lubelski-Łęczna. Zmęczony jak diabli, z oparzonymi rękami, nieco zaskoczony tym, że padało przez maks. parę minut, ale dumny z samego siebie.
 

































































































Wiecie, że są Światowe Dni Młodzieży. Papież namawia do przyjmowania uchodzców. Wiadomo, że to doprowadziło do kolejnej wojny między zwolennikami i preciwnikami ich przyjmowania. Oglądamy TVN, a tam taka propaganda, że aż się kurzy. Oczywiście rozmowy z Petru, zwolennikami przyjmowania, oraz jednoczesne oczernianie PiS za twardą postawę w tej sprawie. Jednocześnie rodzą się organizacje "nie dla nienawiści" czy "HejtStop", które każde złe słowo na tychże "uchodzców" zgłaszają do odpowiednich służb, wówczas gdy większość zamachów w Europie w ostatnich latach są spowodowane przez osoby, które nie są rdzennymi mieszkańcami naszego kontynentu. PiS w kampanii wyborczej obiecał, że nie przyjmie uchodzców i tak zrobił. Wygrał wybory demokratycznie i robi to jak chcieli obywatele. To o czym mówię oraz min. 500+. Samozaoranie KODu? Nie lubię aktualnej partii rządzącej, ale też nie lubię poprzednich rządzących (a szczególnie PSL), jak i Nowoczesnej.
PS
Nastolatki, które piszą na Twitterze: "co za czasy" "żyjemy w takich strasznych czasach" "świat jest do bani", a potem "przyjmujmy uchodzców" i "nie każdy muzułmanin to terrorysta" (co akurat jest prawdą) są żałosne. Doprawdy.