niedziela, 31 lipca 2016

Jak obiecałem wczoraj, tak dzisiaj wrzucam ostatnie zdjęcia.
 Mnóstwo obcokrajowców. Miło słyszeć jak ludzie mówią po angielsku, włosku, niemiecku...


 Piękny jest Lublin.

 Niedaleko stamtąd jest restauracja Me Gustas. Zjadłem tam pierwsze w moim życiu Taco. Za 6 złotych. Niektóre budki są strasznie pazerne i sprzedają kiełbasę... za 20 złotych.

 Tłumy.
























 Brawa dla tego pana cyrkowca z Francji. Próbował mówić po polsku.



 Ich sztuka była połączeniem komedii z akrobatyką.




Ludzie ślub wzięli.
.
Dziewczyny wczoraj wieczorem pytały się mnie na Facebooku kiedy przyjadę do babci. Awwww. Tęsknią za mną. Albo się nudzą. Nie wiem.
W trakcie gdy te zdjęcia się wrzucały, oglądaliśmy dyskusję na TVN24. Paweł Lisicki powiedział:
"słowa papieża, że odpowiedzią na terroryzm jest przyjaźń to utopia"
 Mamy na nich otwierać serca. A oni nam je wyrywają.
Wyszedłem też na spacer. Upał i pustki na ulicach. 

sobota, 30 lipca 2016

Carpe Diem 11 - czy zagram statystę?

Wczoraj Janek opowiedział mi o castingu w Lublinie, podczas dzisiejszego karnawału sztukmistrzów.
 Przybyliśmy do Lublina przed 15.





















 Wyjście z Trybunału Głównego Koronnego. Postanowiliśmy z Jasiem, że jeszcze trochę połazimy po mieście.























 Wodna Kurtyna dla ochłody.

 Koleś puszcza bańki

 Ludzie spacerują.
 Tłumy.
 I bezpiecznie. Ochrony bardzo mało, a ludzie i tak czują się bezpieczni. Ach ten "Ciemnogród"












 Po castingu. Po prostu zrobili mi zdjęcie z formularzem i powiedzieli, że zadzwonią. Kolejka też nie była spora gdy przyszli. Czekaliśmy może maks. pół godziny, a gdy wyszliśmy to zastaliśmy taaaaką kolejkę.
 W trybunale znalazło się jeszcze z 100 osób.


 Ten tłum to kolejka. Ludzie mają parcie na szkło.













Następne zdjęcia (około 30) zobaczycie jutro. A teraz, dobranoc.