sobota, 4 czerwca 2016

Uwielbiam sobotnie poranki

Są najlepsze. Zwłaszcza dzisiaj, bo mecz Polska-Iran
Na razie jest 2:1 dla Iranu, ale to się zaraz zmieni bo 25:24 dla Polski. Często przegrywali. Nasi siatkarze powodują zawały u kibiców.
25:25



Łóżko mamy jest takie wygodne.


Radio w kuchni gra, że słychać na cały dom, te emocje, bo czwarty set i piłka meczowa dla Iranu.
Jednak cały czas jesteśmy w grze.
Co tu się wyrabia?
Teraz setowa dla nas.
Jeju, ale przerąbujemy.
32:31 Grrr!
32:32
Boże.
Nie będę relacjonował, bo stres.