czwartek, 9 czerwca 2016

Jak w urzędzie

Rekrutacja do liceum jest strasznie skomplikowana. Z tatą wydrukowaliśmy już pierwsze dokumenty.


Strona rekrutacji dla mojego województwa też nie należy do najprostszych





.
.
.
Wiecie co jest strasznie nudnego?
Pogadanki o narkotykach. Szczerze tego nie znoszę, bo wiem jakie konsekwencje ma ich zażywanie. Ale każde spotkanie z psychologami na lekcji, mówiącymi, że ćpanie jest złe, po prostu moim zdaniem jest nudne.
Nie cierpię też gadać na tematy takie jak: "Dowiedziałeś się, że twój kolega sięga po narkotyki. Co mu doradzisz?" Nie cierpię gadać o uczuciach, emocjach, o pomocy. Lubię je okazywać, ale nie rozmawiać na ich temat.
Na technice puszczaliśmy autko i próbowaliśmy je fotografować. Kupa śmiechu.
Natomiast na EDB dziewczyny prowadziły lekcję na temat krwotoków i bandażowania owych ran. Dla beki postanowiłem, że zostawię bandaż taki jaki był (my mieliśmy za zadanie zawiązać bandaż na ranę z ciałem obcym), a dla efektu jeszcze ukłuję się w palec (glukometr czasem się przydaje) i poplamię trochę wokół tejże rzeczy.
Wyglądało to tak:

Pani Z nie dała się nabrać, ale pani psycholog owszem.