czwartek, 30 czerwca 2016

Carpe Diem 2 - Euro, Bełżyce, Zalew, Zemborzyce

Byłem ja sobie przez 4 dni na działce. A przy okazji dziś rano objechałem cały Zalew, wczoraj prawie do Bełżyc dojechałem, a dzisiaj byłem na mieście z Jasiem i pozwiedzaliśmy Krakowskie Przedmieście. Teraz ogromny huk przed meczem na Euro 2016. W wiadomościach wywiady z kibicami i osobami oglądającymi mecz. Kolejne strefy kibica się otwierają, euforia, ludzie się cieszą i kibicują. Wyjechałem z Zemborzyc i jestem już w domu. Za niespełna pół godziny będę właśnie oglądać mecz. Jak fajnie. Cała Polska kibicuje (a świat Polsce też), auta mają powywieszane flagi i tak powinno być w Polsce. Radośnie, a nie smutnie. Zatrzęsienie hashtagami na Twitterze oraz na Instagramie. Więc idę dalej w Internet. Do zobaczenia drodzy kibice :)

niedziela, 26 czerwca 2016

Lublinie kochany

Poszliśmy z Jasiem na Teatr Lalek w Teatrze Starym, po którym spokojnie poszliśmy na mszę do niedalekiej archikatedry. Po mszy poszliśmy na pizzę, a po posiłku połaziliśmy po mieście i centrum handlowym. Potem dopadła nas burza, a jeszcze potem ogromna nawałnica, ale jakoś dotarliśmy do autobusu. Zdjęcia znajdziecie pod tym linkiem: KLIK

sobota, 25 czerwca 2016

Rowerek

Spędzanie dni na działce przed obozami jest przyjemne, choć skwar jest nie do wytrzymania. Właśnie rozpoczął się mecz Polski ze Szwajcarią, a ja zamiast śledzić relację postanowiłem, że pojadę sobie zaraz na rowerze po dzielnicy. Już dzisiaj rano byłem, gdy jechałem do sklepu. Trzymajcie kciuki, by mnie nie potrąciło auto :D

piątek, 24 czerwca 2016

Carpe Diem 1 - Rower, fontanny i Hoberboard

Wyniki Brexitu są jakie są. Jednak cieszy mnie to, że pokazywano w telewizji zarówno plusy jak i minusy opuszczenia Brytanii. Ponoć po opuszczeniu Unii mleczarnia w Krasnymstawie mogłaby zbankrutować! Pojechałem wczoraj na rowerze do szkoły mojego taty i z powrotem do domu.
























A potem z Konradem wyszliśmy na miasto, po czym poszliśmy po Mikołaja i bawiliśmy się razem i mieliśmy kupę śmiechu. Potem uciekliśmy od Konrada, a ten nas nie znalazł, więc poszliśmy do parku, na fontanny i się w niej chlapałem. Spotkałem dziewczyny z mojego osiedla. Jedna z nich miała prawdziwego Hoverboarda!!! Jarałem się nim jak głupi.

czwartek, 23 czerwca 2016

Wakacje

Co to znaczy? Brak szkoły! Jak ja się cieszę. Będziemy mieli mnóstwo czasu na oglądanie nowych teledysków na Esce. Mieliśmy czułe zakończenie roku, pożegnałem się z nauczycielami wręczając im kupione wcześniej Toffifee.



O, a jakie to było urocze. Ech.
.
Dzisiaj jest jednak coś ważniejszego dla mnie. Referendum w Wielkiej Brytanii. Słyszę wiele komentarzy mówiących o tym, by Brytyjczycy zostali. Oczywiście się z tym nie zgadzam, ale szanuję zdanie innych. W końcu mamy demokrację. Polacy mają stresa, a ja po prostu sądzę, że nic im się nie stanie skoro są pełnoprawnymi (chyba) obywatelami UK.
Kto jest za pozostaniem w Unii:

  1. Lewicowi politycy
  2. Spora część Polaków w UK
  3. Muzułmanie w UK
  4. .Nowoczesna oraz Platforma Obywatelska
  5. Nastolatki z Twittera
  6. Victor Orban
  7. Euroentuzjaści
Kto jest za opuszczeniem Unii:
  1. Prawicowi politycy
  2. Narodowcy
  3. Oburzeni obywatele Wielkiej Brytanii
  4. Eurosceptycy
  5. Ja
Relacje oglądam na: TVN24, wp.pl, gazeta.pl, onet.pl oraz na Twitterze.
Jutro rano poznamy wyniki.
A do cioci jednak nie jadę :P
Już nie mogę się doczekać liceum w Lublinie. Może poznam nowych kolegów. Może w końcu będę miał przyjaciela?

środa, 22 czerwca 2016

Holidays Tommorow

Jutro wakacje. Cieszę się mocno. Ale jutro jest  wiele ważniejsza rzecz! Brexit.
Osobiście jestem za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii, ale widzę, że wiele polskich mediów i polityków jest przeciwko.
Ostatnio Ryszard Petru mnie mocno rozbawił, ponieważ w radiu RMF zapytano go co zrobi nam, Polakom wysłanie polskich żołnierzy do państw bliskiego wschodu tuż przed szczytem NATO? Ten odpowiedział, że to przykrywa Trybunał Konstytucyjny. A tymczasem w sejmie Joanna Scheuring-Wielgus oskarża Jarosława Kaczyńskiego o... za wysoką temperaturę w sejmie (26 stopni), przez co (w jej mniemaniu) wszyscy posłowie cierpią. Przeprowadzono również wśród Polaków sondę, czy wiedzą kim jest Rzepliński. Nie wiedzą. To znaczy, że sprawa z TK ich nie obchodzi. Czy widzi to KOD?
Jednak wracając do tematu Brexitu. Przeciwko na pewno jest PO wraz z Nowoczesną, bo to mocni euroentuzjaści. Ja euroentuzjastą nie jestem, a raczej eurosceptykiem. Widzi mi się jutrzejsza sytuacja tak, że po wyjściu Brytanii z UE, instytucja zacznie się powoli zwijać (natomiast mój brat sądzi, że UE przyjmie Norwegię, Serbię lub Czarnogórę. Twierdzi też, że Umowa o zmianie granic z 15 lutego 1951 była dobra, i że woli Ustrzyki Dolne od Krystynopola. Grr.).
Jadę jutro do cioci.

wtorek, 21 czerwca 2016

Ból minął

Nadal biorę leki, ale ból ustał. Dzięki Bogu.  Mogę normalnie przełykać, ale szalik wokół szyi nadal mam zawiązany. Już pojutrze wakacje :O
Przed chwilą bardzo się nudziłem i z nudów policzyłem, ile mieszkańców w 2101 miałoby Los Angeles, gdyby co 5 lat liczba mieszkańców tego miasta rosła o 6%. Wyszło mi, że około 1024000 (bez aglomeracji). Zrobiłem podobnie z Łęczną, tylko, że tutaj liczba mieszkańców rosła o 10%. Na początku XXII wieku moje miasteczko nie miałoby 100 tysięcy. Tylko około 90420.
Poza tym zapomniałem dodać, że moja nazwa to już nie socialmediafandom.blogspot.com, a milosnikpand.blogpsot.com

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Gardło

Byłem dziś w przychodni. Wizyta u pediatry. No i okazało się, że gardło jest pełne grzybów. Leki już kupione i parę razy zażyte. Mało jem. Wczoraj i przedwczoraj nic, dzisiaj niemalże nic (prawie cały kubek mleka, pół kawy z mlekiem i cały kapuśniak). Mam nieprzyjemny posmak w gardle, ale mogę przełykać. Cały czas mam szyję obwiniętą szalikiem. Może jutro się skończy?

niedziela, 19 czerwca 2016

Infekcja

Od piątku boli mnie gardło. Wczoraj ból był piekielny, a dzisiaj jest nieco lepiej, ale wciąż źle. Nie mogę jeść. Od wczoraj ruszyłem trochę jedzenia, ale bardzo mało. Ten ból jest nieznośny. Teraz pora na zdjęcia zrobione u cioci na działce oraz na mieście.







 Dojechaliśmy

 Domek na drzewie
 Stół


 Tori chce bym ją pomiział po brzuszku.
 Jak ostatnio tu byłem 4 lata temu, to tego ogrodzenia tu nie było.

 Puszek się ze mną przywitał
 Mały urwipołeć
 Zawsze bałem się wejść na ten domek na drzewie. Podczas pobytu też nie udało mi się tam wejść.
 Widok z drabiny


 Jest tam mnóstwo hamaków.

 Tori
 Ładne lampioniki
 Ognisko.

 
Zdjęcie zrobione przez mamę

Wyniki egzaminów. Toż to same banały, a ludzie w internecie narzekali. Ciekawe jak im pójdzie matura?

Mój wynik z polskiego w powiecie i województwie.