niedziela, 29 maja 2016

Obcinaliśmy królikowi paznokcie.

Cudem go złapaliśmy. Była awantura i krzyki, ale ostatecznie się skończyło dobrze.


Małe biedactwo. Potem dawał się brać na ręce, ale dzisiaj już taki nie jest.
O 16:00 przyszli do mnie Konrad z Mikołajem i poszliśmy na rowery (swój pożyczyłem od taty) i jeździliśmy po Łęcznej.
Potem pojechaliśmy na dni Łęcznej, a w międzyczasie pochlapałem się w fontannie.



Mikołaj jeździł na mechanicznym byku.

Nagrałem go, ale jeszcze nie mogę wrzucić filmu (który opublikuję, ponieważ mam jego zgodę). Czadowo z niego wypadał.
.
Brawo Polacy: Link