niedziela, 22 maja 2016

Niedziela.

Niedziela. To dzień, w którym na blogach, które obserwuję, pojawiają się nowe posty (link 1, link 2, link 3)
Wstawiłem parę godzin temu film z wczorajszego wyjazdu:
Ma bardzo śliczną miniaturkę.
Dzisiaj też są wybory prezydenckie w Austrii. Druga tura. Nie ukrywam, że popieram Norberta Hofera, który pochodzi z partii prawicowej. Najlepsze są komentarze osób z poglądami lewicowymi. Ciekawe czy lewica dowie się, że prawica rośnie w siłę tylko i wyłącznie dzięki imigrantom? Hmmm. Niedługo poznamy wstępne wyniki.

Rozmowa z dziennikarzami "Wyborczej"
Po powrocie z kościoła wrócę do tematu.
Edit: 19:49
Msza się zakończyła o 19, ale zamiast pójść od razu do domu, postanowiłem, że odprowadzę koleżankę do domu, a potem tak zeszło, że gadaliśmy z pół godziny (tak btw, to chyba jako jedyna doceniła moje śpiewanie wysokim głosem, poważnie, wyżej niż ona :D) śmiejąc się i rozmawiając o wczorajszym balu.
Ale do sedna.
Hofer na razie prowadzi. Cieszę się niezmiernie, ale to jeszcze nic nie znaczy. Nie policzono jeszcze głosów korespondencyjnych. Ważne, żebyśmy byli dobrej myśli.
Edit: 20:16
Austria będzie kolejnym państwem, które będzie sabotowane przez Unię Europejską. Coraz więcej państw będzie rządzonych inaczej niż tego chce Unia. 
Ciekawe co na to KOD z Ryszardem Petru na czele? Oj, zobaczymy.