poniedziałek, 23 maja 2016

Nie mam pomysłu na tytuł

Dzisiaj rano po przebudzeniu od  razu wiedziałem, że to będzie dobry dzień.
Przybyłem do szkoły rankiem na poprawę kartkówki z fizyki, bo nie chcę mieć dwójki na koniec (lol, w pierwszej klasie miałem piątkę).
Pani Z twierdzi, że zasługuję na więcej, ale tak to już bywa.
Dzisiaj sprzątaliśmy salę gimnastyczną po balu. Istny obraz nędzy i rozpaczy. Dosłownie. Uwinęliśmy się w pół godziny, a na następnej lekcji piliśmy soczki. Zgadnijcie, kto jest taką siermięgą i wylał soczek... dwa razy. Musiałem lecieć do pani woźnej, po ścierkę, a przy okazji zobaczyłem jak wygląda toaleta dziewcząt. Dlaczego one mają więcej kabin?!?

Kolejne czepianie się o moją fryzurę daje mi powoli do myślenia, czy tak naprawdę chcę ją mieć.
.
Jest super ciepło. Wychodząc ze szkoły czułem mocno słońce. Szkoda tak siedzieć leniwie, więc idę na dwór na spacer. Może do parku? Jeszcze nie wiem.






Zjem tylko obiad i pójdę na dwór.


Edit: 16:29

Nieważne kto głosuje. Ważne kto liczy głosy.
Zdjęcia ze spaceru po mieście:












Spotkałem między innymi tatę i moją nauczycielkę chemii.
Edit: 18:55

Hofer przegrał. Oburzenie prawicy jest ogromne i słuszne.
Austria dalej będzie prowadzić zgubną politykę otwartych drzwi wobec imigrantów. Ludzie podejrzewają, że te wybory były sfałszowane tak samo jak samorządowe w Polsce (komentarze o PSL mistrzowskie)

Wow.
To jest naprawdę niesamowite. W I turze głosów nieważnych było 92 000, a w II turze, tej łatwiejszej, ponad 165 000.