wtorek, 10 maja 2016

Eurowizyjne zmagania - część 1

Dzisiaj ten wyjątkowy dzień. Pierwszy półfinał Eurowizji. Uwielbiam ten konkurs. Co prawda dzisiaj Polski nie ma.

Wczoraj wyszedłem pobiegać. Niezłe uczucie.



A to praca Konrada.
.
Na Twitterze już niezły tłok
Oficjalny profil
Oficjalny hashtag
Oficjalny hashtag numer 2
Oficjalny hashtag numer 3
.
Edit: 15:11
Jestem sam w domu. Odprowadzałem Konrada do domu, a wcześniej byliśmy w Chińczyku (na szczęście już nie muszę tam być, nie lubię tam przychodzić bez celu)

Wczoraj jak głupi jarałem się dzisiejszym dniem. Oto mój post na fanowskiej grupie. Tuż przed chwilą.
Ira Losco jest najlepsza (ogółem u mnie jest czwarta, ale jej pozycja może się zmienić).
Eurowizja startuje o 21:00.
Już moim przyjaciele z Twittera się ekscytują tym wydarzeniem. Ja też. I to bardzo.
.
Edit: 17:30


Edit: 20:06
Mniej niż godzina. TVP leci. W zanadrzu.

Laptop przeniosłem przed telewizor, żeby móc komentować na Twitterze. Znacznie wygodniej niż na telefonie.
.
Edit: 22:27
Dobrze, że nie poszedłem na mecz z Jasiem. Górnik ponoć prowadzi z Podbeskidziem. I bardzo dobrze.
Bawiłem się w tego komentatora. Tutaj też opiszę piosenki:
1. Finlandia - piosenka fajna, ale piosenkarka fałszowała. Jej ruchy były takie 5/10, choć dziewczyny z tyłu były super
2. Grecja - piękna scena, oryginalne stroje i instrumenty, ale ogółem nudna.
3. Mołdawia - piosenka strasznie niedoceniana. Nawet fajna. Dziewczyna ładna
4. Węgry - o cholera. Zakochałem się. W piosence oczywiście. Chyba tylko. Moja 3. w tym półfinale
5. Chorwacja - głos - perfekcyjny. Piosenka - nudna. Chyba pierwsza pretendentka do zdobycia nagrody im. Barbary Dex. Sandhja też by się nadała.
6. Holandia - piosenki nie lubię. Zrobiłem podczas niej kawę. Sam piosenkarz mimo wszystko przystojny (słyszałem, że gej)
7. Armenia - jest na co popatrzeć, a nawet piosenka niczego sobie. Prezentacja 10/10, wokal 10/10, piosenka 8/10
8. San Marino - najgorsza piosenka w tym roku. Naprawdę nie mam zielonego pojęcia jak można ją lubić.
9. Rosja - Krzyczę. Sergey dał czadu. Prezentacja, wokal i piosenka zasługują na 10 z plusem.
10. Czechy - kolejny przykład niesamowitego głosu i nudnej piosenki.
11. Cypr - Ale czad. Czad. Czad. Czad. Rock rządzi. Głos zajebisty. Można słuchać
12. Austria - piosenka bajkowa. Magiczna, piękna. Głos średnio-dobry. Sukienka śliczna, dziewczyna też.
13. Estonia - pocztówka mnie rozwaliła. Głos super, piosenka oryginalna, ale mnie nie porwała. Żartuję. Zajebista.
14. Azerbejdżan - Samra ma kawał dobrego głosu. Piosenka jest bardzo przebojowa, można śmiało słuchać. Bardzo ciekawa. Na scenie było dużo złota. Nawet mikrofon był ze złota.
15. Czarnogóra - co za kicz. Też rock. Nie rozumiem tego, że jedna piosenka jest super, a druga <<<<
16. Islandia - Kolejna bajka. Powiem fajny pleonazm - cudowne cudo
17. Bośnia i Hercegowina - Oryginalna. W ojczystym języku. Nie taka zła. Tylko jedno pytanie. Co oni do cholery mieli na sobie? Koce termiczne?
18. Malta - przed emisją była to moja 4. piosenka ogółem, a pierwsza w tym półfinale. Po jej dzisiejszym występie powiem, że zdanie zmieniłem. Ona powinna to wygrać. Jej piosenka jest nie do opisania. Tekst wspaniały, refren wrył mi się w pamięć. Prezentacja niczego sobie. Wściekłbym się jakby nie weszła do finału.
.
Cały rok śledzenia i czekania na Eurowizję. Opłacało się.
Scena nie jest zła. Petra jak zwykle dała czadu - ich żarty z Mansem są naprawdę zabawne. Potrafią naprawdę zaciekawić publiczność.
Komentarze z Twittera można przedstawić jako takie:
- Chłopcy są gorący. Zakochałam się. Wezmę z nimi ślub.
- Nuda. Kicz. Mało interesujących piosenek.
- Jak ten czas szybko mija. Fangirling. Krzyki. Czad. Ta piosenka rządzi. Sztos.
- Narzekanie na konkurs. Hejty.
.
Edit: 23:05
Zamiast Chorwacji mogłaby wejść Islandia, ale jako tako jestem zadowolony bardzo z wyniku. Tylko nieszczęsna Islandia :(. Prawie dostałem zawału, że Malta z Cyprem nie przejdą, bo podali je na końcu.
A Artur Orzech z tymi jego komentarzami naprawdę potrafi rozbawić. Artur - mistrz ciętej riposty.