wtorek, 31 maja 2016

Ostatni dzień maja

Mogliście być przerażeni, bo blog był usunięty, ale tylko na dobę. Jest mi strasznie słabo po wuefie, więc jestem w bibliotece, a pani psycholog dała mi wafelka. Znowu lekcja z trzema klasami i spory wycisk.
Jutro "Mam Talent'" i występuję z gwizdaniem piosenki Iry Losco z Malty, która zajęła 12. miejsce na Eurowizji. Pani na niemieckim sporo poruszała temat jutrzejszego konkursu, ponieważ jest w jury wraz z moim wychowawcą i koleżanką z klasy, oraz z koleżanką z klasy równoległej, z którą na niemiecki chodzę. Coś czuję, że będą wysokie noty. Nepotyzm jak w PSL.
Zazdroszczę pani P tego, że umie walczyć o swoje. Mówi, że pozytywnie wpływa na psychikę to, że na kimś się wyżyje, ale jednocześnie nie na swojej rodzinie.
Prowadziliśmy z panią P ciekawą dyskusję na temat nepotyzmu, bo są jego i dobre i złe strony. Chyba mam wrażenie, że jestem przekabacony.

Z dziewczynami uwielbiamy One Direction.
Jestem pierwszym chłopakiem co lubi 1D i 5SOS
Znowu nie było religii. Grrr.
Zamiast niej mieliśmy zastępstwo z panią J. Szkoda, że nie uczy nas chemii, ponieważ potrafi nas rozbawić do łez. jest strasznie miła (ale pani A. również).
Naprawdę ciekawie się siedzi w bibliotece z dziewczynami i rozmawia o współczesnej muzyce. Akurat teraz słuchamy Californication , RHCP <3
A teraz łamańce językowe i duma z naszej historii i języka.
Powiem wam, że pani Z na którejś z przerw poprosiła mnie o napisanie wierszyka, więc go napisałem (chyba w 10 sekund), a 2 godziny później odebrałem nagrodę za 2 miejsce. Lol.
Na polskim dziewczyny z 2f miały prezentację na temat brytyjskiej rodziny królewskiej. Heh.
Ich blog na ten temat.
Edit: 16:14

Mój wiersz

A dziewczyny, panie bibliotekarki i psycholog rozczulały się nad moją tapetą. Zdjęcie zrobione wczoraj królikowi.

niedziela, 29 maja 2016

Obcinaliśmy królikowi paznokcie.

Cudem go złapaliśmy. Była awantura i krzyki, ale ostatecznie się skończyło dobrze.


Małe biedactwo. Potem dawał się brać na ręce, ale dzisiaj już taki nie jest.
O 16:00 przyszli do mnie Konrad z Mikołajem i poszliśmy na rowery (swój pożyczyłem od taty) i jeździliśmy po Łęcznej.
Potem pojechaliśmy na dni Łęcznej, a w międzyczasie pochlapałem się w fontannie.



Mikołaj jeździł na mechanicznym byku.

Nagrałem go, ale jeszcze nie mogę wrzucić filmu (który opublikuję, ponieważ mam jego zgodę). Czadowo z niego wypadał.
.
Brawo Polacy: Link

sobota, 28 maja 2016

Modniś

Wczoraj wyszliśmy z rodzicami na miasto, aby kupić mi buty do garnituru na bierzmowanie (które będzie 14 czerwca).
Poszliśmy, więc do CCC na dworcu autobusowym (bo kolejowego akurat nie mamy)



Potem wstąpiliśmy jeszcze do Pepco, gdzie chciałem kupić pewien element garderoby, ale tata się nie zgodził.


Ostatecznie kupiliśmy te. Mama chciała droższe, za 179, ale ja się nie zgodziłem, bo mi się nie podobały. Dlaczego tak nagle szalejemy z kasą? Mama wygrała 5000 złotych, bo trafiła niedawno piątkę w Lotto. Koniec.

Usiadłem wraz z mamą w cieniu. Było tak błogo. Wcześniej podszedłem do fontanny zdjąłem moją czapkę zamoczyłem w wodzie i założyłem na głowę. To było przyjemne uczucie. Pani, która stała obok zaśmiała się i powiedziała do dziecka leżącego na jej ramionach: "widzisz, tak się chłopczyk ochładza".

Na drzewie usiadł ptaszek. Zobaczcie jaki śliczny :3

Ale odleciał :(

Kuzynka wczoraj dostała telefon (Samsung Galaxy s5, więc muszę przyznać, czadowy), którym mi się notorycznie chwaliła na Snapie. Totalne zazdro. Też bym chciał taki, ale jestem biedny. Jestem też za biedny na produkty Nestle Fitness
O 15. mieliśmy też próbę do bierzmowania, gdzie śpiewaliśmy pieśni, oraz pokazywano nam jak będzie ono wyglądać.
.
Edit: 10:22
Zobaczcie jak na gazeta.pl ludzie plują na prezydenta. Wstydzą się za niego? Ale za Bronka się nie wstydzili i za jego multum wpadek? Mi jest wstyd za Agorę, gazeta.pl i za jej użytkowników. Ogromni obrońcy demokracji.

piątek, 27 maja 2016

Polska to nie "Ten Kraj"


Polska to nasz dom, o który musimy dbać.
Posłowie Nowoczesnej i PO mnie blokują, a z PiS obserwują.
Obserwuje mnie też prezes fundacji "Genealogia Polaków". Wszedłem na ich stronę internetową.
Mamie i tacie wyszli muzycy, a ja jestem altruistą i uzdrowicielem. Mama mówi, że to ma rację, bo prababcia była zielarką, szeptuchą i czymś tam jeszcze.
Ogółem prababcia licytowała się cytatami z Biblii. 
- A Jezus zrobił tamto - powiedział sąsiad
- Ale zrobił też i tamto - zripostowała go prababcia.



To nie ma problem z Komisją Europejską,ale sama ze sobą-powiedziała Premier .Podajcie dalej!
Premier w : Chcemy, żeby szanowała naszą suwerenność. Podajcie dalej!

czwartek, 26 maja 2016

Boże Ciało

Tak to już czasami bywa. Dzień Matki i Boże Ciało wypadają w jednym dniu. O 9:30 rozpoczęła się nieco ponad godzinna msza, po której chodziliśmy na procesji przez pół miasta, mijając cztery stacje dekorowane przez różne osoby z naszej parafii (nasz ołtarz, przy Rynku II dekorowała między innymi moja mama - jak sama twierdzi, był najładniejszy ze wszystkich, bo miał najbardziej kolorowe kwiaty). Było gorąco, a głowa się nagrzewała jak jakaś metalowa blacha. Po uroczystości poszliśmy na lody świderki niedaleko kościoła. Kolejka (o dziwo) nie była aż tak spora, a w kościele można stwierdzić, że było około 1000 osób.
Dzień ten jest ustawowo wolny od pracy, więc zarówno nauczyciele jak i uczniowie nic dzisiaj (jutro też) nie robią.
W związku z tym, postanowiłem, że poprzeglądam fajne blogi o podróżach. Znalazłem kilka skarbeńków:
Pojechana
Daleko, niedaleko 
Duże Podróże
Podróżniczo
Travelerka
Paragon z Podróży

środa, 25 maja 2016

Fizyka

Dostałem jedynkę. Odpowiedź. Za temat, który jest na szóstkę. Chcę się poprawiać na 3, a ona pyta mnie z materiału dla liceum. Chore. Mamy jeszcze z tego mieć kartkówkę. Powtarzam. POZIOM LICEUM. Nawet w podręczniku to jest wyróżnione.
.
Mama powiedziała, że podczas testu w starostwie powiatowym rozśmieszyła całą salę. Nawet samego starostę. Przeszło jej zdenerwowanie.
.
Edit: 23:16
Czego nie robić jeśli wybierasz się w podróż samolotem: Link
Co mówi o tobie twoje selfie: Link

wtorek, 24 maja 2016

Rutyna

Kolejny ranek taki jak zwykle. Pobudka, zjedzone płatki (pyszne, słodziutkie), chociaż cukier niemały - 302. Potem uprasowałem sobie koszulkę, umyłem zęby, twarz i zrobiłem peeling, poprzeglądałem Twittera na telefonie i wyszedłem do szkoły.
Szkoła nigdy nie jest rutynowa. Zawsze coś się dzieje.
Pierwszy niemiecki. Lubię naszą nauczycielkę, bo jej lekcje są trochę na luzie.
Potem matematyka, na której rozwiązywałem zadania na kartce.
Następna biologia, podczas której nas wyrzucono, bo do sali dają nowe meble.
A teraz jestem w bibliotece, bo na angielskim mamy zastępstwo z panią P, która pozwoliła mi zostać z panią Z w bibliotece. Mamy teraz z Szymonem bekę.
Edit: 14:53
Już w domu. Sam.
Na wuefie graliśmy w piłkę ręczną. Ja stałem na bramce. Wygraliśmy 12:5
Na polskim dokończyliśmy oglądanie "Listy Schindlera"
Planowałem po lekcjach posiedzieć przez godzinę w bibliotece, ale nie mogłem się tym nacieszyć, bo po 20 minutach pani musiała wyjść.
Nawet nie wiecie jak parzy nagrzany parapet.
Wracając do domu mijałem robotników wylewających asfalt na ulicę pełną dziur. I bardzo dobrze. Na Rynku II jest ich mnóstwo.

poniedziałek, 23 maja 2016

Nie mam pomysłu na tytuł

Dzisiaj rano po przebudzeniu od  razu wiedziałem, że to będzie dobry dzień.
Przybyłem do szkoły rankiem na poprawę kartkówki z fizyki, bo nie chcę mieć dwójki na koniec (lol, w pierwszej klasie miałem piątkę).
Pani Z twierdzi, że zasługuję na więcej, ale tak to już bywa.
Dzisiaj sprzątaliśmy salę gimnastyczną po balu. Istny obraz nędzy i rozpaczy. Dosłownie. Uwinęliśmy się w pół godziny, a na następnej lekcji piliśmy soczki. Zgadnijcie, kto jest taką siermięgą i wylał soczek... dwa razy. Musiałem lecieć do pani woźnej, po ścierkę, a przy okazji zobaczyłem jak wygląda toaleta dziewcząt. Dlaczego one mają więcej kabin?!?

Kolejne czepianie się o moją fryzurę daje mi powoli do myślenia, czy tak naprawdę chcę ją mieć.
.
Jest super ciepło. Wychodząc ze szkoły czułem mocno słońce. Szkoda tak siedzieć leniwie, więc idę na dwór na spacer. Może do parku? Jeszcze nie wiem.






Zjem tylko obiad i pójdę na dwór.


Edit: 16:29

Nieważne kto głosuje. Ważne kto liczy głosy.
Zdjęcia ze spaceru po mieście:












Spotkałem między innymi tatę i moją nauczycielkę chemii.
Edit: 18:55

Hofer przegrał. Oburzenie prawicy jest ogromne i słuszne.
Austria dalej będzie prowadzić zgubną politykę otwartych drzwi wobec imigrantów. Ludzie podejrzewają, że te wybory były sfałszowane tak samo jak samorządowe w Polsce (komentarze o PSL mistrzowskie)

Wow.
To jest naprawdę niesamowite. W I turze głosów nieważnych było 92 000, a w II turze, tej łatwiejszej, ponad 165 000.