niedziela, 20 marca 2016

Niedziela Palmowa.


Mama przyozdabia naszą palmę i muszę przyznać, że jest śliczna.
Babcia mówiła mamie za młodu: "Palma bije, nie zabije. Za tydzień - Wielki Dzień. Za sześć noc - Wielkanoc."
Mama podejrzewa, że wszystkie ludowe mądrości wypowiadane przez babcię były z "Chłopów" Władysława Reymonta.

Moja poprzednia palma. Uwielbiam ją. Jest najśliczniejsza i jej nigdy nie wyrzucę (chyba, że się rozwali).



Te też są poprzednie, ale zaczynają powoli się sypać.
.
Niedziela Palmowa jest ostatnią niedzielą przed Wielkanocą, a zarazem ostatnim dniem przed Wielkim Tygodniem. Jutro natomiast mamy Wielki Poniedziałek.
Jest świętem ruchomym wypadającym między 15 marca, a 18 kwietnia.
Zostało ustanowione na pamiątkę przybycia Chrystusa do Jerozolimy. Wtedy przychodzimy do kościoła z palmami - symbolami odradzającego się życia.
.
Tata pokazał mi wczoraj świetną piosenkę autorstwa Mai Koman.
Bardzo podobają mi się babcie w chórze: "Oj, gdzie ci mężczyźni, oj, gdzie te chłopy".
Ogólnie tekst jest dobry.
Nie wiem co mam robić kiedy chodzę po ulicach,
Gdy widzę chłopaków jakby w damskich spódnicach,
Opalone, wydepilowane, wygłodzone,
Co mam myśleć, czy to oni, czy to jednak one.
Gdzie te silne uściski, a nie lepkie śledziki,
Mężczyźni w koszulach zapinanych na guziki,
A nie t-shirt w stylu emo z portrecikiem Biebera,
Co tu się dzisiaj dzieje? Jasna cholera!

Oj gdzie ci mężczyźni,
Oj prawdziwi tacy,
Oj gdzie te chłopy, gdzie ci fajni chłopacy,
Gdzie kobiety w spódnicach z biodrami do rodzenia,
A nie anorektyczki z miłością do głodzenia.

Co też dzisiaj dzieje się z babami ,
To nie chłopy za babami tylko baby za chłopami,
Chcą stawiać w restauracjach, dobrze zarabiają,
Jak wyjmiesz gotówkę to opi********,
Niezależne, dzielne już chłopa nie potrzebują,
Chcąc równouprawnienia i ciągle protestując,
Czego w końcu chcecie z piekła rodem stworzenia,
Babochłopów z jajami i facetów do rodzenia,
Łażąc w spodniach do kolan z ogolonymi głowami,
Bez bioder bez cycków zawalone kolczykami,
A potem ryczą po nocach na księcia czekając ,
Z popcornem i kotem pod ręką na facetów narzekając.

Nie wiem co mam robić kiedy chodzę po ulicach,
Gdy widzę chłopaków w pomalowanych licach, 
Z ogolonymi paszkami, rączkami i nóżkami, 
Popieprzają na zakupy z damskimi torebkami.
Gdzie mężczyźni waleczni co kobiety zdobywali, 
I mężczyźni stateczni, którzy wiecznie nie zdradzali,
Faceci co nie ryczą jak zobaczą małą muszkę,
Faceci co nie beczą z braku laku w poduszkę.
Gdzie kobiety w długich włosach, chcące dużej rodziny,
Przynoszące raz do roku ciążowe nowiny,
Gdzie kobiety, które co dzień na swych mężów czekają,
Piorą, prasują, gotują i nigdy nie narzekają .

Oj gdzie ci mężczyźni,
Oj prawdziwi tacy,
Oj gdzie te chłopy, gdzie ci fajni chłopacy,
Gdzie kobiety w spódnicach z biodrami do rodzenia,
A nie anorektyczki z miłością do głodzenia.
Jest prawdziwy jak nic! Głównie na myśl przychodzą mi mieszkańcy Warszawy.

Dowiedziałem się, że w moim mieście w budowie jest Młodzież Wszechpolska. Nie mogę się doczekać.

A tutaj jeszcze o upadku polskiego kapitału. Wystarczyło tylko 12 lat w Unii Europejskiej.