piątek, 26 lutego 2016

Wizyta w Twierdzy

Jak to powiedział słynny krakowski nestor, którego nazwisko wyleciało mi z głowy - "Historia jest nauczycielką, której nie słuchamy".
To najprawdziwsza prawda, ponieważ podczas dzisiejszej wizyty w Kołobrzeskiej Twierdzy większość moich rówieśników siedziała z nosem w telefonie zamiast słuchać. Na początku pan przewodnik opowiadał nam o końcu II wojny światowej (8 maja, 2 września to w USA i Japonii) i o tym jak Winston Churchill planował na 1 lipca 1945 roku III Wojnę Światową, ale się nie udało (ponoć) przez Stany Zjednoczone oraz przez dużą liczbę radzieckich żołnierzy na Wiśle. Miała się rozpocząć najazdem na Szczecin i przez Bydgoszcz dojść do Warszawy. Niestety Polska stała się krajem komunistycznym, pod władzą ZSRR. Nasza historia nas nie rozpieszcza.
.
Oglądaliśmy także film demonstrujący wybuch bomby atomowej. Przerażające. W Polsce nie ma dużej liczby schronów. Ta liczba jest bardzo mała. Co my zrobimy z tym faktem? Wojna przechodzi nam koło nosa!!! Poza tym nie mamy łatwego dostępu do broni.
Na szczęście pan przewodnik ma zezwolenie i ma kilka sztuk broni historycznej, czyli z dawnych lat.
.
Ciekawostka - w 1966 roku Polska była jednym z najlepiej rozwiniętych militarnie państw.
Ciekawostka numer 2 - W trakcie trwania Zimnej Wojny, główne miasta, poligony i fabryki miały być zniszczone, a nasz kraj miałby być wielką atomową pustynią. Związek Radziecki nawet trzymał u nas swój arsenał. Na szczęście nic się nie stało, a komunizm upadł.
Ciekawostka nr 3 - anegdotka od pana przewodnika: Kiedyś dla żartów z kolegami z instytutu historycznego włamali się na pocztę Urzędu Miasta. Byli rozsądni i powiadomili o tym urzędników.