poniedziałek, 1 lutego 2016

Poruszenie

Dzisiaj na godzinie wychowawczej kolejna godzina z panią psycholog. Jednak dała ona mi wiele do myślenia, ponieważ oglądaliśmy na niej film:
Trwa on pół godziny, ale mówi wiele na temat życia moich rówieśników. Bardzo dobrze zagrany, zorganizowany, z przesłaniem. Obejrzeć trzeba koniecznie.
Czasami by się chciało mieszkać w tej Warszawie, być Facebookowym fejmem, żyć jak te fajne dzieciaki, ale jednak się nad tym zastanawiam.
.
Szkoda, że reszta lekcji nie była taka ciekawa. Np. na angielskim wyciąłem ludka z zeszytu (za pomocą cyrkla) i nazwałem go Tomek. Tomek był zombie, ale na przerwie wyrzuciłem go do śmietnika.
Bezpośredni odnośnik do obrazka
Tomek nie żył, nie żyje i nie będzie żyć.
Jednak fajniejszy okazał się być wykres, który zrobiłem na przerwie w bibliotece :P
Bezpośredni odnośnik do obrazka
Nazwałem go: "Wodospad tsunami".